"Rock'n'ballet" w choreografii Roberta Glumbeka i Jochena Heckmanna, koprodukcja Opery na Zamku w Szczecinie i Teatru Pomorza Przedniego w Greifswaldzie. Pisze Monika Gapińska w Parkiecie.
OSTATNIE spektakle baletowe Opery na Zamku wzbudzały zachwyt, zadziwiały, prowokowały dyskusje. Podobnie rzecz ma się z najnowszą produkcją tej instytucji, bowiem na koniec sezonu artystycznego opera zaprosiła widzów na balet "Rock'n'ballet". W tym udanym widowisku wystąpili nie tylko tancerze szczecińskiej opery, ale też ich niemieccy koledzy z Teatru Pomorza Przedniego w Greifswaldzie. BOHATEREM "Rock'n'ballet" jest chłopak zmęczony codziennym życiem. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze kobietę. To początek dość odrealnionej historii, o której nie wiadomo, czy rozgrywa się naprawdę, czy jest tylko wytworem wyobraźni głównego bohatera. Jej tłem są hity takich grup, jak: Queen, Led Zeppelin, Rolling Stones, Pink Floyd, Metallica i Depeche Modę. Publiczność ma zatem okazję obejrzeć taneczną opowieść do takich przebojów, jak choćby: "The dark side of the moon", "Sympathy for the devil" czy "We are the champions". Niewykluczone, że te piosenki przyc