Utwór powstał w 1936 r. i został skonfiskowany przez cenzurę. Po raz pierwszy wydrukowano go dopiero po wojnie w "Szpilkach". Satyryczny obraz gigantycznego balu elity władzy i pieniądza jest jednocześnie apokaliptyczną wizją zagłady współczesnego świata: "wszystkich wszyscy diabli wzięli". "Bal w operze" Tuwima nie pozostawia nadziei. Poemat ten w niebezpieczny sposób stał się znów aktualny. W czasach, kiedy mamona przejęła władanie nad ludzkimi duszami, a wokół mnożą się agencje towarzyskie - "bluźnierczy" i "pornograficzny" tekst Tuwima staje się tak autentyczny w swej wymowie, jakby był pisany wczoraj, a nie 60 lat temu. Wydaje się, że właśnie na podkreśleniu tej współczesnej wymowy tekstu, skupiła się Ewa {#os#6869}Jendrzejewska{/#}, reżyser spektaklu. Czego my tu nie mamy? Telefony komórkowe, sceny wprost z burdelu przy czerwonym oświetleniu, z sadomasochistycznymi akcesoriami, wreszcie swojsko brzmiąca muzyka di
Tytuł oryginalny
"Bal" w teatrze
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta w Rzeszowie nr 27