14.11.2018 Wersja do druku

Bąki jak drony

"Thriller" Sonii Roszczuk, Pawła Sakowicza i Anny Smolar w reż. Anny Smolar i Pawła Sakowicza w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze MP [Marcin Pieszczyk] w tygodniku Wprost.

Wyrósłszy już z twórczości dla dzieci, a jeszcze nie do końca rozumiejący tę dla dorosłych, młodsi nastolatkowie są w naszej kulturze cokolwiek bezpańscy. Tym bardziej warto pogratulować Teatrowi Nowemu wejścia na ten niezagospodarowany teren. Możemy się oczywiście śmiać z tego, że główną bolączką bohatera są nieobcięte paznokcie, a bohaterki - zauważony rano w lustrze pryszcz, potem zjedzenie czegoś niezdrowego, co zaowocowało wypuszczeniem bąka na scenie, ale jeśli właśnie to jest dla gimbazy problemem, czemu o tym nie opowiedzieć? Tym bardziej że tematem spektaklu jest ciało. Nie tylko chłopcy usłyszą tu o masturbacji, nie tylko dziewczynki dowiedzą się, że miesiączka jest czymś normalnym. Szalony transowy taniec, który towarzyszy dwójce aktorów niemal przez całe przedstawienie, budzi podziw dla ich kondycji, ale jednocześnie każe zadać pytanie, czy był potrzebny aż w takim wymiarze.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bąki jak drony

Źródło:

Materiał własny

Wprost nr 46

Autor:

MP

Data:

14.11.2018

Realizacje repertuarowe