Logo
27.08.2015 Wersja do druku

B jak Bim-Bom. Legenda pewnego pokolenia

Swą działalność Bim-Bom zaczął w 1954 r. Właśnie wtedy Zbigniew Cybulski, który grał w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, został oddelegowany do artystycznej opieki nad studentami Politechniki Gdańskiej. Na przełomie 1954 i 1955 roku dołączyli do nich studenci Wyższej Szkoły Ekonomicznej, którymi opiekował się Bogumił Kobiela.

Zamiast na jubileuszu, spotkali się na pogrzebie. To miała być studencka zabawa w teatrzyk, jego nazwę wybrali w plebiscycie studenci jednego z gdańskich akademików. Wybór padł na słowa piosenki z "Kubusia Puchatka" - "Bim-Bom". Swoje pierwsze przedstawienie zakończyli właśnie kołysanką "Czy znacie już nasz ton, bim-bom, bim-bom". Ich ton po kilku miesiącach znało nie tylko Trójmiasto, ale cała Polska. Stali się wręcz mitem i legendą tamtego pokolenia. Swą działalność Bim-Bom zaczął w 1954 r. Właśnie wtedy Zbigniew Cybulski, który grał w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, został oddelegowany do artystycznej opieki nad studentami Politechniki Gdańskiej. Pierwszy spektakl "Zero" został wystawiony w tamtejszej stołówce. Na przełomie 1954 i 1955 roku dołączyli do nich studenci Wyższej Szkoły Ekonomicznej, którymi opiekował się Bogumił Kobiela, i studenci Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, w tym: Jacek Fedorowicz, Wowo Bielicki, Tadeusz Chy�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

B jak Bim-Bom. Legenda pewnego pokolenia

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie na Gorąco nr 35

Autor:

AK

Data:

27.08.2015