20.06.2017 Wersja do druku

Autokefalia

Ten numer "Przekroju" ma Państwu towarzyszyć na wakacjach, a u mnie może nie smutno, ale jednak na poważnie będzie, jakbym nie ja pisał, więc czytajcie bliżej września, bliżej sezonu grypowego. Wtedy ten felieton może będzie już uroczo nieaktualny (czego mu życzę), bo wszystko się " jakoś ułoży" - pisze Maciej Stroiński.

Gdy to piszę, Klata wylatuje ze Starego Teatru i chyba faktycznie wyleci. Nie wiem, co będzie dalej, ale wiem, co chciałbym, żeby było. Żeby nie wyleciał, i więcej: żeby zmienić, "poprawić" samą procedurę. Bo nie o Klatę chodzi, tylko o zasadę. Nasi decyzyjni są, jak powiedziała kiedyś Staniszkis, "didżejami procedury", coś przecież wymyślą. W sprawie konkursu na dyrektora w teatrze narodowym niby wszystko wiadomo, są "regulaminy", ale jak przychodzi co do czego, nikt za nic nie odpowiada. Komisja nie, bo to jednak minister mianuje, minister nie, bo to jednak komisja rekomenduje, kandydat na dyrektora artystycznego nie bierze odpowiedzialności za proponowany program, bo go nie napisał, a kandydat na dyrektora głównego po to ma kandydata na artystycznego, żeby on świecił oczami. Sto procent spychologii. Tylko najbardziej zainteresowani, aktorzy i widzowie, mają "nic" do powiedzenia. To znaczy jeśli mają, to mogą "sobie mówić". Świadomie podaj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Autokefalia

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój nr 3

Autor:

Maciej Stroiński

Data:

20.06.2017

Tematy w toku