04.02.2009 Wersja do druku

Aureola na baterie, czyli źródła komizmu we współczesnym teatrze

II Katowicki Karnawał Komedii. Pisze Aleksandra Skiba w artPapierze.

II Katowicki Karnawał Komedii zakończony! Premiera spektaklu "Trzy po trzy" w reżyserii Rudolfa Zioły sprawiła, że wyrażenie "boki zrywać" długo nie miało swojego uzasadnienia. Na szczęście festiwal został uratowany przez odwieczną słabostkę ludzkości - czyli skłonność do zbiorowych reakcji - w myśl której widownia śmiała się z samej potrzeby śmiania się. Mimo, iż, jak na złość, długo nie było się z czego śmiać. Jeśli już było, to ludzie co najwyżej uśmiechali się, a nie śmiali. A to różnica zasadnicza. Nic dziwnego, że widzowie mieli problem z wypełnieniem ankiety po spektaklu, w której mieli ocenić: "poziom swojego rozbawienia". Argumentem przemawiającym za udzieleniem (jakiejkolwiek) odpowiedzi była na pewno wizja wygranej, którą stanowił mercedes na weekend. Zastanówmy się jednak nad tym, jak rozpoznać stężenie komizmu w organizmie? Rozbiegany wzrok, przyspieszone tętno, nadmierne pocenie się? Socjologia teatru dzisia

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Aureola na baterie, czyli źródła komizmu we współczesnym teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

www.artpapier.com

Autor:

Aleksandra Skiba

Data:

04.02.2009

Realizacje repertuarowe
Festiwale