Tegoroczny sezon letni jest skromniejszy niż w latach ubiegłych. Jego przyczyną jest remont teatru, który miał rozpocząć się 1 lipca. Ostatecznie nastąpi to dwa miesiące później. Najbliższe miesiące upłyną pod znakiem pewnej prowizorki. Mam nadzieję, że widzowie tego nie odczują - mówi WARCISŁAW KUNC, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie.
Co spowodowało, że tegoroczny sezon letni jest skromniejszy niż w latach ubiegłych? Warcisław Kunc: - Przyczyna jest prosta: remont teatru, który miał rozpocząć się 1 lipca. Ostatecznie nastąpi to dwa miesiące później. Tym nie mniej, wiedząc, iż czeka nas przeprowadzka, w ogóle nie planowaliśmy artystycznej aktywności. Tymczasowe lokum, szykowane dla nas w kinie Colosseum, będzie jednak gotowe późną jesienią, dlatego postanowiliśmy działać, ale najbliższe miesiące upłyną pod znakiem pewnej prowizorki. Mam nadzieję, że widzowie tego nie odczują. Zapewne tak, bo mimo perturbacji Turniej Tenorów odbędzie się jak co roku. - To impreza z tradycją, tak jak koncert na Cmentarzu Centralnym podczas czerwcowych Dni Morza dedykowany "Tym, którzy nie powrócili z morza". Dodaliśmy do nich w tegorocznym letnim sezonie kilka pozycji repertuarowych. Wszystkie będą miały szczególny charakter, bo to ostatnia okazja, by zasiąść na widowni i obe