02.11.2017 Wersja do druku

Artysta rewolucjonistą?

"Dobra terrorystka" Olsten jest niezwykle ciekawą, intrygującą interpretacją powieści Doris Lessing, ale niestety może być niezrozumiała dla widzów nieznających pierwowzoru i nieinteresujących się sztuką współczesną - o spektaklu Teatrugalerii Studio w Warszawie pisze Marta Żelazowska z Nowej Siły Krytycznej.

Alison Lurie: "...nie czytałam powieści lepiej opisującej mentalność terrorystów" - taką rekomendację znajdziemy na okładce książki Dorris Lessing opisującej życie mieszkańców squatu, socjalistów-rewolucjonistów, jak sami siebie określają. Jako członkowie Unii Centrum Komunistycznego, organizacji działającej w Wielkiej Brytanii za czasów rządów Margaret Thatcher, pragną wyznawane idee wprowadzić w życie, ale nie w sposób demokratyczny. Agnieszka Olsten przenosi zachowania bohaterów "Dobrej terrorystki" w dzisiejsze realia (książka opublikowana w 1985 roku, w Polsce w 2008 - w rok po Nagrodzie Nobla dla Lessing), zastanawiając się kim są. Zadaje pytania czym jest rewolucja i czy działania wywrotowe są jeszcze możliwe? Zajmując miejsce na widowni zabudowującej z dwóch stron dużą scenę Teatrugalerii Studio, czuję się jakbym znalazła się w starym, opuszczonym domu, w którym przygotowano instalację artystyczną. Imitujące ściany drewniane

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Marta Żelazowska

Data:

02.11.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe