26.05.2017 Wersja do druku

Artyści zakochani w Hemarze

Hemar pisał "Moją ojczyzną jest polska mowa...". Jego mądrość i inteligencja, znajomość mentalności Polaków sprawiają, że jego satyra ma wartość ponadczasową. Janusz Szydłowski mówi o premierze Teatru Variete "Powróćmy do tamtych lat". Grają Anna Polony i Jerzy Trela. z reżyserem rozmawia Wacław Krupiński w Polsce Gazecie Krakowskiej.

Reżyserując ten spektakl, powracasz do swoich londyńskich lat... - To właśnie wtedy rozkochałem się twórczości Hemara, poznałem artystów, dla których te piosenki i teksty były pisane: chociażby Zofię Teme, która miała wystąpić w ostatnim programie Hemara, przygotowywanym w sierpniu 1939 roku w nowo założonym przez Jarosy'ego kabarecie Figaro. Do premiery już nie doszło. Wybuchła wojna. 'Także Władę Majewską, Lolę Kitajewicz, Stanisława Ruszałę - ostatniego męża Lody Halamy, Renatę Bogdańską, czyli generałową Andresową. Wszyscy ci artyści wcześniej pracowali z Marianem Hemarem i widać było, czego nauczył ich mistrz. Ich piosenki, monologi, skecze, szmoncesy to były sceniczne perły. Sam późno przyjechałeś do Londynu. W 1986 roku, 14 lat po śmierci Hemara. -Ale jestem dumny, że jego laseczkę Zosia Teme przekazała właśnie mnie. Występowałem tam m.in. spektaklu "Powróćmy jak za dawnych lat", który reżyserowała Włada Majews

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Artyści zakochani w Hemarze

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Krakowska nr 121

Autor:

Wacław Krupiński

Data:

26.05.2017

Realizacje repertuarowe