24.04.2020 Wersja do druku

Artyści nie czekają z założonymi rękami aż koronawirus się skończy

W Teatrze Śląskim na osłodę po pustej widowni mają 720 tys. odsłon w internecie, zaś właściciele Teatru Żelaznego zarabiają na chleb w warzywniaku. Muzykom filharmonii i NOSPR balkony zastąpiły sale koncertowe, a Teatr Zagłębia udostępnia "Pamiętnik przetrwania".

Przez epidemię koronawirusa Teatr Śląski odwołał już kilkadziesiąt imprez: premier, spektakli, koncertów i spotkań. To nie znaczy, że nie pracuje. Ba! W internecie ma chyba więcej odbiorców niż w najlepszych latach w realnym świecie. W marcu internetowa strona i facebookowy profil Śląskiego miały aż ponad 720 tys. odsłon. Z myślą o dorosłych widzach aktorzy nagrywają teksty klasyczne, zaś dla dzieci bajki. Co weekend udostępniane są retransmisje scenicznych hitów z ostatnich lat. W planach jest także realizacja wideo nowej sztuki Artura Pałygi. To jednak wszystko za darmo, więc Śląski stara się o pieniądze z ministerialnego funduszu "Kultura w sieci". Dyrekcja nie planuje redukcji etatów ani wynagrodzeń. Co więcej, aktorzy za dodatkową działalność w internecie, taką jak np. czytanie bajek, otrzymują niewielkie honoraria. W minimalnym stopniu rekompensują utracone wpływy z tytułu niegranych spektakli (ci zatrudnieni na etatach mają comie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Artyści nie czekają z założonymi rękami aż koronawirus się skończy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Katowice online

Autor:

Marta Odziomek

Data:

24.04.2020

Tematy w toku