Z końcem roku Iwona Pasińska przestanie kierować Polskim Teatrem Tańca w Poznaniu; złożyła u marszałka województwa wielkopolskiego prośbę o rozwiązanie umowy o pracę. W rozmowie z PAP powiedziała, że zdecydowała się na taki ruch, bo w lutym przeszła zawał serca. Od kilku miesięcy w teatrze trwa konflikt między dyrektorką a związkami zawodowymi.
Iwona Pasińska została powołana na stanowisko dyrektora Polskiego Teatru Tańca – Baletu Poznańskiego w maju 2016 r. Zastąpiła na tym stanowisku kierującą PTT od 1988 r. Ewę Wycichowską. PTT jest instytucją kultury województwa wielkopolskiego.
W poniedziałek dyrektorka powiedziała PAP, że na stan jej zdrowia mocno wpłynęły ukazujące się od wielu miesięcy artykuły prasowe na jej temat. Według Iwony Pasińskiej seria publikacji pokazujących w negatywnym świetle ją i teatr powstała z inspiracji czwórki tancerzy.
Przez ostatnie miesiące lokalne media informowały o konflikcie pomiędzy dyrektorką a zespołem. W sierpniu 2025 r. „Gazeta Wyborcza” cytowała pracowników teatru, twierdzących, że Iwona Pasińska miała odzywać się w wulgarny sposób, godzinami kazać czekać na próbę, poniżać artystów, nakazując mycie podłóg baletowych gąbeczkami. Miała też nastawiać członków zespołu przeciwko sobie, zastraszać, manipulować "znajdując jakieś haki" na podwładnych.
Media publikowały też nagrania, które miały być dowodem na trudne relacje w zespole. W poniedziałek Pasińska zapewniła, że materiały te zostały zmanipulowane.
– Nie napisałam oficjalnie powodów rozwiązania umowy w moim oświadczeniu o rezygnacji ze stanowiska, ale mówiąc najprościej: chcę żyć. „Gazeta Wyborcza” i działania czterech osób z zespołu, które podejmują decyzje w zakładowej organizacji związkowej, uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie i cieszenie się pracą. To graniczne doświadczenie zdrowotne sprawiło, że przewartościowałam swoje dotychczasowe priorytety – powiedziała PAP Iwona Pasińska.
– Wszystko to, co działo się w prasie, odbywało się poza moimi plecami, co jest dla mnie niezwykle bolesne i niezrozumiałe. Nie jestem w stanie kontynuować swojej misji w atmosferze kłamstw, manipulacji i ciągłego poczucia zdrady. Tych czterech tancerzy oceniam jako osoby działające na szkodę teatru. Wielu innych członków zespołu przychodziło do mnie, mówiąc, że boją się odchodzić ze związków zawodowych. Twierdzili, że są terroryzowani i obawiają się negatywnych artykułów na swój temat w mediach, jeśli się nie podporządkują – dodała.
W lutym Iwona Pasińska przeszła ostry zawał serca, po którym została poddana zabiegom kardiologicznym. Nadal przebywa na zwolnieniu lekarskim. Dyrektorka przyznała, że to doświadczenie pozwoliło jej podjąć decyzje także o charakterze zawodowym.
Podkreśliła, że działające w PTT związki zawodowe przekazywały mediom negatywne, nieprawdziwe informacje o sytuacji w teatrze bez jakiegokolwiek wcześniejszego kontaktu z nią – dyrektorką instytucji. Zaznaczyła, że czuje się ofiarą nagonki medialnej. Złożyła pozwy przeciwko dziennikarce „Gazety Wyborczej” oraz prezydium zakładowej organizacji związkowej, aby dowieść swoich racji w sądzie. Zostały złożone wnioski o sprostowanie artykułów w „Gazecie Wyborczej” oraz miesięczniku „Teatr”.
Iwona Pasińska powiedziała, że jest dumna z owoców swojej pracy w PTT, wśród których jest m.in. wybudowanie pierwszej siedziby tego teatru.
– Przetrwałam najtrudniejsze przetargi oraz starcia z nieuczciwymi wykonawcami. Mam ogromne poczucie satysfakcji z tego, jak dziś wygląda siedziba teatru i jak profesjonalnie jest doposażona. Jestem dumna z wypracowanego repertuaru oraz współpracy z większością moich pracowników i partnerów zewnętrznych. To strasznie przykre, że mimo tych wszystkich osiągnięć nie mogę dalej prowadzić tego miejsca w spokoju – powiedziała.
Dodała, że od momentu upublicznienia informacji o jej decyzji o odejściu otrzymuje wyrazy wsparcia od zespołu.
– Zależy mi na tych dziewięćdziesięciu procentach ludzi, którzy tworzą ten teatr i których po prostu uwielbiam. To świetni fachowcy, którzy doskonale dają sobie radę nawet podczas mojej obecnej, prawie trzymiesięcznej nieobecności. Wiem, że bardzo przeżywają całą tę sytuację. Niektórzy z nich piszą, że szukają już nowej pracy, bo nie chcą zostać w instytucji z takimi związkowcami – powiedziała.
Obecna dyrektorka będzie kierować PTT do końca 2026 r. Rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu Anna Parzyńska-Paschke wyjaśniła, że termin ten pozwoli zrealizować obecnej dyrektorce plany merytoryczne oraz przygotować przyszłoroczny budżet instytucji.
Iwona Pasińska zapewniła, że do końca roku zamierza rzetelnie wypełniać swoje obowiązki w teatrze.
– Gdybym odeszła jutro, teatr straciłby cały rok pracy i planowania, a na to jako twórca nie mogę pozwolić. Muszę dokończyć zaplanowany program merytoryczny i przygotować budżet. Przede mną jest jeszcze m.in. godne uczczenie setnej rocznicy urodzin ojca założyciela Polskiego Teatru Tańca, Conrada Drzewieckiego, która przypada 14 października. Są projekty, które chcę sfinalizować osobiście, włączając w to zaplanowane premiery i obchody Międzynarodowego Dnia Tańca. Moim celem jest przekazanie następcy teatru w stanie stabilnym, uporządkowanym i gotowym do dalszego rozwoju – powiedziała.
Negatywną opinię o powierzeniu Iwonie Pasińskiej funkcji dyrektora na kolejne pięć lat wyraził przed rokiem m.in. poznański zarząd Związku Artystów Scen Polskich (ZASP).
Komisja zakładowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza przy Polskim Teatrze Tańca pisała w opublikowanej w sieci petycji, że marszałek powinien ogłosić konkurs na stanowisko dyrektora teatru, „aby przywrócić prawidłowe funkcjonowanie tej instytucji”.
„Liczne niepokojące sygnały dobiegające od związków zawodowych, pracowników i ekspertów o konieczności zachowania transparentności w funkcjonowaniu teatru zostały przemilczane, a problem narastających patologii, nadużyć i mobbingu, pozostaje niewyjaśniony. Jest powszechnie wiadomym, z jakim lekceważeniem głosu zespołu i personalnymi nadużyciami zarządza tą instytucją obecna dyrektor. O skali problemu świadczą nie tylko bezpośrednie oświadczenia i liczne nieprzychylne opinie związków zawodowych, ale również listy otwarte i niepochlebne opinie ekspertów kultury podane do wiadomości publicznej” - głosi tekst petycji. Jak wskazano, pracownicy teatru „doświadczają niemal codziennie toksycznej atmosfery w pracy, zastraszania, braku szacunku i ignorowania zgłaszanych problemów”.
Według autorów tekstu teatr „boryka się z brakiem transparentności w finansach, spadkiem poziomu artystycznego i frekwencji oraz z zaniedbanym marketingiem, co osłabia jego pozycję i odbiór społeczny; szczególny niepokój budzi nie tylko systematyczne łamanie standardów, ale także poważne zastrzeżenia z zakresu nieetycznych praktyk zatrudniania przy realizacjach artystycznych osób blisko związanych z obecną dyrektor”.
W sierpniu 2025 r. list otwarty do Iwony Pasińskiej opublikowała w mediach społecznościowych Ewa Wycichowska. Zaapelowała w nim o rezygnację z pełnienia funkcji dyrektora.
„Byłaś jedną z ikon PTT, a dziś twoja postać stała się synonimem walki z tancerzami, braku szacunku do nich i mobbingu o czym dziś, zamiast tak jak kiedyś o sukcesach teatru, informują media. Moim zdaniem i nie tylko moim, jako dyrektor Polskiego Teatru Tańca okazałaś się osobą działającą na jego szkodę, a przede wszystkim, odpowiadając za decyzje personalne, pokazałaś, że raczej nie masz kwalifikacji do kierowania delikatną materią ludzką. Konsekwencje tego ponieśli wieloletni pracownicy teatru, wybitni artyści i specjaliści w swoich dziedzinach. Wiele osób do dziś nie może sobie poradzić z traumą zwolnień grupowych przeprowadzonych w PTT w październiku 2016 roku (po dwóch miesiącach twojego dyrektorowania)” - napisała poprzednia dyrektorka PTT.
Zarząd województwa nie miał zastrzeżeń do pracy Iwony Pasińskiej; marszałek zdecydował w ub. roku o podpisaniu z dyrektor PTT kolejnej umowy. Iwona Pasińska miała kierować teatrem do 2030 r.
„Doceniając zaangażowanie pani dyrektor, jak również skuteczność podejmowanych przez nią działań, jestem przekonany, że w kolejnych latach zapewni tej instytucji dalszy rozwój oraz właściwy nadzór nad organizacją pracy zarówno administracyjnej, jak i tej stricte artystycznej” - informował w lipcu 2025 r. marszałek Marek Woźniak.
W komunikacie informującym o złożeniu przez Iwonę Pasińską wniosku o rozwiązanie umowy marszałek przekazał, że dziękuje jej „za pełną pasji pracę, tak artystyczną, jak i administracyjną”.
Iwona Pasińska jest absolwentką Państwowej Szkoły Baletowej im. Feliksa Parnella w Łodzi. Od 1989 do 2008 roku była związana z Polskim Teatrem Tańca – Baletem Poznańskim, od 1997 jako pierwsza solistka. Ukończyła filologię polską ze specjalizacją teatrologiczną na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, na którym w Katedrze Dramatu i Teatru obroniła doktorat z obszaru doświadczenia ciała w teatrze współczesnym z perspektywy teatru tańca. Jako choreografka lub dramaturg ruchu współpracowała z teatrami dramatycznymi, operowymi oraz alternatywnymi.
Polski Teatr Tańca został powołany z inicjatywy władz miejskich i środowiska artystycznego Poznania w 1973 r. Pierwszym dyrektorem był Conrad Drzewiecki.
Od 1988 r. dyrektorem naczelnym i artystycznym była wieloletnia primabalerina Teatru Wielkiego w Łodzi, choreograf i pedagog Ewa Wycichowska. W 2015 r. Wycichowska ogłosiła oficjalnie, że nie będzie starała się o ponowny wybór na stanowisko dyrektora.