22.05.2017 Wersja do druku

"Arcydzieło na śmietniku", czyli Jackson Pollock za miliony czy za trzy dolary?

"Arcydzieło na śmietniku" Stephen Sachs w reż. Justynya Celedy w Teatrze Powszechnym w Łodzi, premiera na XXIII Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Pisze Renata Sas w Expressie Ilustrowanym.

Choć od planowanego finału XXIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych mijają dwa miesiące, to cykl prezentacji nie został zamknięty. Nie wypalił "Blackout", koprodukcja z Komuną/Warszawa, ale Teatr Powszechny nie skapitulował i do programu dodał dwie prapremiery. A że tegoroczna edycja ma hasło "Awangarda, jako stan umysłu" zaproponował "Arcydzieło na śmietniku", nawiązującą do charakteru dzieł ekspresjonisty abstrakcyjnego Jacksona Pollocka, i "Dryl", jedyną sztukę napisaną przez łódzkiego awangardowego artystę Wojciecha Bruszewskiego. Na Małej Scenie Powszechnego w sobotę ożyła sprawa obrazu Pollocka opisana w "Arcydziele na śmietniku" przez Stephena Sachsa, a oparta na autentycznych wydarzeniach. Mieszkająca w przyczepie campingowej Teri Horton, w sklepie ze starzyzną, za 5 dolarów kupiła obraz, który jak jej zasugerowano, stworzył Pollock. Jego prace należą do najdroższych na świecie. "No 5" sprzedano za 142,4 min

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Arcydzieło na śmietniku", czyli Jackson Pollock za miliony czy za trzy dolary?

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Ilustrowany nr 117

Autor:

Renata Sas

Data:

22.05.2017

Realizacje repertuarowe
Festiwale