EN

15.11.1987 Wersja do druku

Arcydramat narodowy

Już przed Dniem Zmarłych warszawski Teatr Narodowy zaprosił swych widzów na premie­rę "Dziadów" Adama Mickiewicza. Jest powinnością sceny narodowej gry­wać wielki repertuar romantyczny, co zresztą nie jest łatwe, bo podobno młode pokolenie tak się zraziło do szkolnych lektur obowiązkowych, iż trzeba je było uatrakcyjniać już to przy pomocy wściekle warczących Hond, już to ryzykownych rozbieranek. I oto Krystyna Skuszanka zde­cydowała się na eksperyment utrzy­mania uwagi widza przy pomocy wiel­kiej poezji i ascetycznej wręcz sce­nografii, chociaż mocnej w swym na­stroju, bo w duchu iście romantycz­nym. Na widowni sporo było młodzieży, i to przybyłej do stolicy z daleka: by­ło cicho jak makiem siał. Widać owa, ponoć przebrzmiała ju,ż poezja jakoś jednak przemówiła do młodych w owym romantycznym mroku jesien­nym, zeschłych liściach, pokrywają­cych mogiły cmentarni. One bo­wiem stanowią tło spektaklu, nie­zwykle nastrojowego ale

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Arcydramat narodowy

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczywistość nr 46

Autor:

Bożena Krzywobłocka

Data:

15.11.1987

Realizacje repertuarowe