EN
26.04.2012 Wersja do druku

Anna Guzik: mówi o nas cała Polska

- Myślałam, że robimy spektakl o miłości okazało się, że dla wielu jest to spektakl polityczny, ideologicznie niepoprawny. Rozpętaliśmy wojnę, choć nie tego chcieliśmy - Anna Guzik, aktorka Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, o burzy wokół "Miłości w Koenigshutte".

Kiedy przeczytaliśmy po raz pierwszy scenariusz "Miłości w Koenigshutte" wiedzieliśmy, że ten tekst jest niezwykle ważny i wartościowy. Tekst, który był pierwotnie scenariuszem filmowym wymagał oczywiście poprawek, aby przełożyć go na język sceny, który diametralnie różni się od języka filmu. Składaliśmy to przedstawienie kawałek po kawałku dbając o to, aby nasi bohaterowie nie byli jednoznaczni, jednowymiarowi. Godzinami dyskutowaliśmy na temat scen, ich wymowy, tego jakie emocje chcemy nimi przekazać. Miłość, strach, współczucie, zazdrość, nienawiść. Staraliśmy się, aby postaci, które odgrywamy pełne były wątpliwości, aby targały nimi skrajne emocje, od pierwszej do ostatniej sceny. Od scenicznego przeznaczenia nie ma jednak ucieczki. Musi się wydarzyć to co zostało zaplanowane. Bohaterowie jak w transie dążą więc do tragicznego zakończenia. W tym dramacie nie ma zwycięzców. Każdy z bohaterów coś przegrywa - miłość, przyja

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

26.04.2012

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe