10.12.2019 Wersja do druku

Anita Sokołowska: Nie zaglądam facetowi do komórki

- Gdy dostałam propozycję zagrania w tym spektaklu, tak się wciągnęłam, że przeczytanie scenariusza zajęło mi pół godziny. Uznałam, że skoro znając film, ta historia znów mnie zaciekawiła, to dlaczego nie? - mówi Anita Sokołowska o spektaklu "Dobrze się kłamie" w Teatrze Studio Buffo w Warszawie, w rozmowie z Adamem Cissowskim w tygodniku Wprost.

Za nami premiera spektaklu "Dobrze się kłamie" w Studio Buffo na podstawie komediowego hitu z Włoch. Czy sztuka ma szansę powtórzyć sukces filmowego pierwowzoru? - Gdy kilka lat temu oglądałam film "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie", zauważyłam, że to bardzo dobry tekst, właściwie oscarowy. Dialog jest tak błyskotliwie napisany, ze właściwie wystarczy go dobrze powiedzieć i będzie brzmiało. Gdy dostałam propozycję zagrania w tym spektaklu, tak się wciągnęłam, że przeczytanie scenariusza zajęło mi pół godziny. Uznałam, że skoro znając film, ta historia znów mnie zaciekawiła, to dlaczego nie? Zawsze pojawia się ryzyko porównań, zwłaszcza że niedawno odbyła się premiera polskiej wersji - "Nieznajomych". Staraliście się być maksymalnie oryginalni? - Polskiej wersji specjalnie nie chciałam oglądać, żeby się nie sugerować. Kasię Smutniak dosyć dobrze pamiętam z włoskiego filmu, zwłaszcza że jej postać, w którą wcie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie zaglądam facetowi do komórki

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost nr 50

Autor:

Adam Cissowski

Data:

10.12.2019

Realizacje repertuarowe