29.03.2006 Wersja do druku

Ani aktorzy, ani pieśniarze

XVII Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu ocenia Mirosław Pęczak w Polityce.

Zakończony niedawno 27 Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu to kolejny dowód przesilenia, które dotyczy nie tylko zjawisk tradycyjnie kojarzonych z teatrem muzycznym. Festiwal ma już prawie 30 lat. Powstawał w czasie, kiedy gierkowska propaganda za pomocą radia i telewizji przekonywała, że "Polska rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej". Jak pisze Jan Poprawa w książce dokumentującej dorobek dwudziestu pięciu edycji PPA, rok debiutu festiwalu (1976) "to nie był dobry rok" również dla branży rozrywkowej: królowała estradowa tandeta, a w czerwcu, kiedy zomowcy pałowali robotników, rozbrzmiewała w Opolu radosna piosenka "Od rana mam dobry humor", notabene autorstwa Andrzeja Kuryły, współtwórcy wrocławskiego przeglądu. Impreza wrocławska od początku miała być artystycznym kontrapunktem dla peerelowskiej wersji kultury masowej. Najpierw nazywała się Przeglądem Piosenki Literackiej, potem Przeglądem Piosenki Aktorsko-Literackiej i dopiero od t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ani aktorzy, ani pieśniarze

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 13.01.04

Autor:

Mirosław Pęczak

Data:

29.03.2006

Wątki tematyczne

Festiwale