19.12.2005 Wersja do druku

Anegdoty i fakty z półwiecza

Co pozostaje po 50 latach pracy teatru? Programy z kolejnych premier, recenzje, zdjęcia, ale i anegdoty, .wpisane w życie każdej sceny. I to właśnie te, najczęściej zabawne, opowieści najżywiej przechowują w pamięci ludzie teatru. One też towarzyszyły minionemu półwieczu Teatru Ludowego - pisze Wacław Krupiński w Dzienniku Polskim.

O otwarciu teatru w Nowej Hucie Już 3 grudnia 1955 r. mówi dykteryjka, jako że - co przypomniał podczas jubileuszu Józef Szajna - miało ono odbyć się 1 grudnia, ale niemal w ostatniej chwili okazało się, że tego dnia minister kultury Włodzimierz Sokorski nie ma czasu, zatem premierę "Krakowiaków i Górali" Bogusławskiego odłożono. Sławomir Mrożek, który won-czas parał się pisaniem teatralnych recenzji, czy może felietonów, w "Echu Krakowa" rzecz ukontentowany chwalił: "Na zakończenie niech mi wolno będzie wzruszyć się, że przyszło mi pisać recenzję z pierwszego przedstawienia pierwszego teatru zawodowego w pierwszym mieście socjalistycznym, i ucieszyć się, że przyszło mi pisać pozytywnie. Naprawdę, zły teatr - to smutek i klęska dla recenzenta. Najmłodszemu teatrowi tycią, w imieniu Redakcji, wszystkiego dobrego". Uśmiechnijmy się i z powodu tej pisowni; teatr z małej litery, ale Redakcja - z dużej... A mogło się zdarzyć, że premi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Anegdoty i fakty z półwiecza

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 293/16.12.05

Autor:

Wacław Krupiński

Data:

19.12.2005