21.04.2016 Wersja do druku

Andrzej Seweryn: Nie interesuje mnie teatr chwalony przez prasę, ale z pustą widownią

- Nie chciałbym robić teatru, który jest bardzo chwalony przez krytykę, ale z pustą widownią. Tej natomiast nam nie brakuje - mówi Andrzej Seweryn, aktor i dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie.

Andrzej Seweryn obchodzi 70. urodziny, ale zamiast zbierać laury podczas uroczystego benefisu wyjdzie na scenę jako rozgoryczony bohater Becketta. Dlaczego? Przed nami premiera sztuki "Krapp" Samuela Becketta, w której gra Pan główną rolę. Zbiega się ona z Pana 70. urodzinami. Ten wybór, w tym momencie życia ma dla Pana szczególne znaczenie? - Rzeczywiście, premiera "Krappa" w Teatrze Polskim zbiega się z moimi urodzinami, nie uniknę więc tego, że rozmowy o przedstawieniu będą się toczyć w tym właśnie kontekście. Chcę jednak podkreślić, że gram w spektaklu razem z Antonim Ostrouchem, znakomitym aktorem i bardzo cieszę się z jego udziału w tym projekcie. Przedstawienie reżyseruje Antoni Libera, znany ze swojego ogromnego wkładu w popularyzację twórczości Becketta w Polsce, który jest gwarantem realizacji tekstów zgodnie z intencją autora. Obaj z reżyserem znajdujemy się w takim momencie życia, w którym uznaliśmy, że warto właśnie tera

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie interesuje mnie teatr chwalony przez prasę, ale z pustą widownią

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Pomorska nr 93 - dodatek

Autor:

Karolina Kowalska

Data:

21.04.2016