14.02.2017 Wersja do druku

Andrzej Grabowski: Spowiedź chuligana

- Jeśli ktoś myśli, że ja to Ferdynand Kiepski albo Gebels z "Pitbulla", to się grubo myli. "Spowiedź chuligana" to pierwsze przedstawienie, gdzie mówię coś od siebie - zdradza Andrzej Grabowski.

"Spowiedź chuligana" według wierszy rosyjskiego poety Sergiusza Jesienina to pana najbardziej osobisty spektakl. Za pierwszym razem zrobił go pan 25 lat temu w teatrze Scena Stu w Krakowie. Pamięta pan siebie z tamtego czasu? - Rozumiałem wówczas tę poezję podobnie jak dzisiaj, ale nie czułem jej tak jak dzisiaj. Miałem wtedy 40 lat, wyglądałem, jak wyglądałem. Mówiłem: "Może jutro szpitalna prycza/Wielki spokój na zawsze da mi" i siłą rzeczy było to dla mnie odległe. Gdy mówię te słowa dziś, stają się one znacznie bardziej wiarygodne. Poezję Jesienina łatwo zrozumieć, nie był autorem zbyt skomplikowanym. Na tym jednak polega siła tych utworów. Wypełnia je rosyjska dusza, rosyjska duszoszczipatielność, mamy tu wiele porównań do przyrody. Do tego kobiety, alkohol - czyli to wszystko, co budowało jego życie. To bardzo ludzkie. Śpiewam w spektaklu to, co Jesienin pisał o sobie - urodził się w rodzinie chłopskiej i został poetą, choć z n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spowiedź chuligana

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost nr 7/13.02

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

14.02.2017

Realizacje repertuarowe