EN
04.02.2014 Wersja do druku

Andrycz na barce...

Zróbmy "Matkę" tu, w Szczecinie. Zróbmy ją na... barce, na Odrze. Zróbmy ją niekonwencjonalnie, eksperymentalnie ją zróbmy - zamarzył kiedyś Zdzisław Wardejn, co wspomina Jan Nemaszek w cyklu Anegdoty Nihilewcza.- Gościnnie matkę twą zagra, tu zawiesił po aktorsku głos, stosując tzw. kropkę aktorską, długą jak z Rzeszowa do Szczecina, zagra. .. Nina Andrycz. Inaczej sobie tego nie wyobrażam - czytamy w Super Nowościach.

Próby "Niebieskiego ptaka" Maeterlincka w szczecińskim Teatrze Współczesnym miały się ku końcowi. Jako że mam na imię Jasiek, próbowałem rolę Jasia oczywiście.... (lubiłem to. grać później, choć rola wymagała cholernego wysiłku). Inscenizował to niebanalne jak się okazało widowisko Zdzisław Wardejn. Poza próbami spotykaliśmy się w moim mieszkaniu, oddalonym o rzut beretem od Wałów Chrobrego, nad Odrą, gdzie TW ma swą siedzibę. Tak zwane "kolacyjki", na menu których składał się głównie wysokoprocentowy trunek pod niebanalną nazwą Absolut-citron stymulował nas twórczo i wydatnie pozwalał absolutu (jakkolwiek każdy go pojmuje) dotykać. Atoliż podczas jednej z biesiad takich wspomniany Zdzisław, dotykający chyba już absolutu, rzekł tak: - Niemaszek, ty grałeś przecież w"Matce" (sztuka Witkacego - przyp. JN) Leona. No i tekst masz wykuty na blaszkę. A dużo go, dużo w tym opusie ma główny bohater. Otóż, zróbmy tę - "Matkę" tu, w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Andrycz na barce...

Źródło:

Materiał nadesłany

Super Nowości nr 22/03-02-14 DZ. /

Autor:

Jan Niemaszek

Data:

04.02.2014