10.06.2019 Wersja do druku

Andersen bez słów. Nad kaczymi dziobami łabędzie skrzydła

"Brzydkie kaczątko" wg Hansa Christiana Andersena w reż. Ireneusza Maciejewskiego w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Anita Nowak.

Przeżywający męki twórcze malarz, długim pędzlem, niczym batutą wywołujący dźwięki dyrygent, animuje sceniczną rzeczywistość kolorem. Grający go Jacek Pietruski nie przypomina zabiedzonego młodego artysty w mansardowej pracowni, próbującego ujarzmiać marzenia, ale statecznego, dojrzałego twórcę, który z perspektywy życia dokonuje podsumowań; na płótnie materializując doświadczenia i przemyślenia. A tak w istocie są to prawdy zawarte w baśni Jana Chrystiana Andersena. Nie ma chyba dziecka, które nie znałoby historii "Brzydkiego Kaczątka", więc nie warto jej tu opowiadać. Zresztą i sam spektakl powstał w głównej mierze po to, by pokazać ile treści można wyłuskać z prostej zabawy formą. Bo nie jest to z całą pewnością "czysta forma"; poprzez liczne wizualne symbole przekazuje ona wiele głębokich myśli. Także pozaandersenowskich. Dodatkowych nawiązań i aluzji do współczesności. Ale dominuje oczywiście piękno i artyzm. Mam

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Anita Nowak

Data:

10.06.2019

Realizacje repertuarowe