12.12.2017 Wersja do druku

Amerykański Dyzma

"Jak odnieść sukces w biznesie, zanadto się nie wysilając" Franka Loessera w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Pisze MP w tygodniku Wprost.

Finch czyści okna w nowojorskich biurach. W ręce wpada mu podręcznik, którego tytuł jest tytułem musicalu. Rady z samouczka, zmysł obserwacji i refleks oraz to, że w odpowiednim czasie znajduje się w odpowiednim miejscu, sprawiają, że Finch w błyskawicznym tempie pnie się po szczeblach korporacyjnej kariery. Na dodatek czyni to w rytm fantastycznej muzyki Franka Loessera. Grający Fincha Kamil Franczak to obsadowy strzał w dziesiątkę, podobnie jak jego głupkowaty przeciwnik Bud grany przez Kamila Barona oraz cudowna w swojej nieoprawnej naiwności i nimfomanii Hedy (Wioleta Malchar-Moś). Gustowne, choć skromne artdecowskie wnętrze scenografa Grzegorza Policińskiego i sprawna orkiestra pod dyrekcją Mateusza Wałacha to kolejne atuty tego przedstawienia. Mankamentem jest taniec, bo chociaż ułożony jest przez czołowego musicalowego choreografa Jarosława Stańka, to tańczącym brakuje precyzji: jest pomysł, zabrakło chyba czasu na próby.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Amerykański Dyzma

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost nr 50/11/17-12-17

Autor:

MP

Data:

12.12.2017