14.04.2017 Wersja do druku

Ale czad!

Niekonwencjonalny sposób realizacji sprawia, że bodźce oddziałujące na widzów doskwierają, ale jednocześnie sprawiają przyjemność. Gra aktorska porywa. Zachęcona swobodą kontaktu publiczność szybko wchodzi w dialog - o spektaklu "Ziemianie" Jarosława Murawskiego w reż. Leny Frankiewicz we Wrocławskim Teatrze Lalek pisze Maria Maczuga z Nowej Siły Krytycznej.

Od kilku miesięcy media nagłaśniają problem zbyt wysokiego stężenia szkodliwych pyłów w powietrzu oraz bombardują zdjęciami kolejnych opustoszałych po wycince drzew miejsc. Na skutek zbyt uporczywej emisji podobnie ujętych informacji ekscytacja społeczeństwa tematem maleje, a odbiorcy znieczulają się na skandal. Natomiast zespołowi Wrocławskiego Teatru Lalek, który spektaklem "Ziemianie" w reżyserii Leny Frankiewicz zabrał głos w sprawie ekologii, udało się zainteresować widzów. Doskonale zadziałał pomysł, by publiczność odebrała sztukę wszystkimi zmysłami. Po przekroczeniu progu sali teatralnej widzowie natychmiast i dotkliwie odczuwają problem. Przestrzeń zdarzenia, bo tak można nazwać to przedstawienie, wydzielona została blachami przywodzącymi na myśl ekrany dźwiękochłonne. Znajduje się tu mnóstwo śmieci: ścinków, plastików, rur. Swobodne przemieszczanie się utrudniają pnie ściętych drzew. Chaos potęguje dudniąca muzyka. Brak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ale czad!

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Maria Maczuga

Data:

14.04.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe