- Smutne, że nie mogliśmy nominować Jana Kociniaka za kreację w "Czaszce z Connemary" w Ateneum. Przedwcześnie zmarły artysta byłby z pewnością jednym z faworytów - mówi Piotr Cieślak, przewodniczący jury nagrody Feliksy Warszawskie.
Dramatyczny i Narodowy zdobyły najwięcej, bo po pięć nominacji do Feliksów Warszawskich. Zwycięzców tej najważniejszej w stolicy nagrody teatralnej poznamy 29 października. W konkursie wzięły udział wszystkie spektakle, których premiera odbyła się w ubiegłym sezonie. Kandydatów zgłosiło 19 warszawskich scen, wśród nich także te istniejące od niedawna, jak teatry Bajka, Polonia i Wytwórnia. - Mieliśmy do obejrzenia 85 przedstawień - mówi przewodniczący jury Piotr Cieślak. - To była ciężka i wymagająca praca. Po długich debatach wyłoniono nominowanych w pięciu kategoriach. O nagrodę za reżyserię ubiegać się będą: Grażyna Kania za "Blackbird" w Dramatycznym, Krzysztof Warlikowski za "Anioły w Ameryce" w TR Warszawa, Krzysztof Zaleski za "Wagon" we Współczesnym oraz Jerzy Jarocki za "Miłość na Krymie" w Narodowym. W kategorii najlepsza pierwszoplanowa rola kobieca nominowane są: Julia Kijowska ("Blackbird"), Maja Komorowska ("Na szczyt