10.12.2009 Wersja do druku

Aksamitna rewolucja w mediach

- Nie chodzi o to, by TVP stała się kanałem Kultura bis, by wyłącznie propagowała trudne formy i wyższe wartości. Kluczem jest jakość. Rozrywka - oczywiście, ale wartościowa, dobrze zrobiona. Niech nikt mi nie mówi, że kultura popularna, by znaleźć odbiorców, musi być tandetna - mówi Agnieszka Holland, reżyserka, członkini Komitetu Obywatelskiego Mediów Publicznych, w rozmowie z Agnieszką Kublik z Gazety Wyborczej.

Agnieszka Kublik: Kto powinien odpowiadać za wysoką kulturę? Za media publiczne, które powinny się o nią troszczyć? Agnieszka Holland: Za kulturę wysoką - twórcy. Ale już za to, żeby jej dzieła były dostępne dla społeczeństwa bez zaporowej dla wielu ceny czy utrudnień w dotarciu - sfera publiczna. A to nie tylko państwo, lecz także organizacje społeczeństwa obywatelskiego. Taką organizacją, niezależną od państwa, mają być właśnie media publiczne. Na Kongresie Kultury Polskiej padł pomysł, by twórcy napisali ustawę medialną. Będzie rewolucja? - Mamy nadzieję, że aksamitna. Nie chodzi o przejęcie władzy przez twórców. Oni mają współkształtować media, nie dominować. Co najmniej równoważny głos powinny mieć organizacje obywatelskie, zwłaszcza NGO i środowiska związane z edukacją. Chcemy przystosować media publiczne do tworzącego się nowego modelu korzystania z kultury. Odbiorcy są bardziej samodzielni i aktywni, coraz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Agnieszka Holland: Aksamitna rewolucja w mediach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 289

Autor:

Agnieszka Kublik

Data:

10.12.2009

Wątki tematyczne