Logo
24.07.1901 Wersja do druku

Ach, to życie!

24 lipca 1901 - Gabriela {#au#163}Zapolska{/#} do Stanisława Janowskiego, Lwów: Mówią, że ja jestem sławna i wielka. A jaka ja w tej chwili mała i biedna. Cierpienie, ból zgniotły mnie. Jestem tak mizerna, że aż boję się samej siebie. Ja nie wiem, czym ja żyję. Rano wstaję o siódmej i w ten żar wlokę się do redakcji. Przy sobie mam Twoje listy, Twój telegram. Czasem przerywam robotę, czytam, płaczę. Dziś już nie kryłam mych łez, płynęły mi gradem po twarzy. Koledzy moi, drukarze, patrzyli na mnie w milczeniu. Oni rozumieli, że to jakaś śmiertelna boleść rwie mi duszę i druzgocze mi życie. Ach, to moje życie!

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Kalendarz Teatralny 1991

Data:

24.07.1901