05.04.1970 Wersja do druku

"Aby podnieść różę"

Andrzej Trzebiński, autor sztuki opatrzonej tym osobliwym tytułem, został rozstrzelany na Nowym Świecie w Warszawie, w dniach największego nasilenia okupacyjnego terroru - w roku 1943. Miał lat dwadzieścia. Podobnie, jak olbrzymia większość jego rówieśników, tkwił po uszy w konspiracji, nie danym mu jednak było ponieść śmierć w walce, nie został również stracony z wyroku sądu, skazującego go za wrogą działalność wobec hitlerowskiego najeźdźcy. Schwytany w łapance, podzielił los setek bezimiennych przypadkowych przechodniów, traconych na ulicach i placach dla odstraszenia "polskich bandytów". Zginął z ustami zaklejonymi gipsem, by nie mógł wydać ostatniego, przedśmiertnego okrzyku. W obliczu losu, który go spotkał, tytuł jego sztuki nabiera szczególnie przejmującej, symbolicznej wymowy. Brzmi, jak ostatnia prośba tego młodziutkiego pisarza, obdarzonego tak wielkim talentem, tak zdumiewającą dojrzałością intelektualną i takim poetyck

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Aby podnieść różę"

Źródło:

Materiał nadesłany

Kobieta i Życie nr 14

Autor:

lj

Data:

05.04.1970

Realizacje repertuarowe