13.01.2015 Wersja do druku

A gdzie artystka?

"Kobro" Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk w reż. Iwony Siekierzyńskiej w Teatrze Nowym w Łodzi. Pisze Joanna Targoń, członek Komisji Artystycznej XXI Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Z "Kobro" Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk i Iwony Siekierzyńskiej można się dowiedzieć, że artystka z biedy - a także w wyniku skomplikowanego związku z Władysławem Strzemińskim - porąbała swoje rzeźby i napaliła nimi pod kuchnią, aby ugotować zupę dla córki. Ale o tym, co to za rzeźby, na czym polegała ich niezwykłość i awangardowość, niewiele się dowiadujemy. Ani autorka, ani reżyserka nie uznały problemów twórczości za ciekawe - przynajmniej na scenie, bo w publikowanych w listopadowym numerze miesięcznika "Dialog" rozmowach mówią o nich z zapałem i znajomością rzeczy. Katarzyna Kobro i Władysław Strzemiński w łódzkim spektaklu nie istnieją właściwie jako artyści. Czegoś się o ich twórczości dowiadujemy, ale tak skrótowo, że te informacje brzmią jak hasła w Wikipedii. Owszem, sceniczna Katarzyna Kobro mówi o swoich rzeźbach suprematycznych: zaginionych, zrekonstruowanych, znajdujących się w paryskiej kolekcji, ale czy obja

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

A gdzie artystka?

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Joanna Targoń

Data:

13.01.2015

Realizacje repertuarowe