EN

18.10.2007 Wersja do druku

A czego nie słychać?

"Czego nie widać" w reż. Pawła Okońskiego w Teatrze im. W Bogusławskiego w Kaliszu. Pisze Bożena Szal-Truszkowska w Ziemi Kaliskiej.

Farsa Michaela Frayna "Czego nie widać", którą na kaliskiej scenie wyreżyserował Paweł Okoński, trwa blisko dwie i pół godziny. Ale takich momentów, kiedy na widowni rozlega się śmiech, z trudem uzbierałyby się może dwa kwadranse. Jak na farsę, to bardzo niedobre proporcje. Sztuka uchodzi za stuprocentowy "samograj" i od ponad 20 lat - podobno z dużym powodzeniem - krąży po polskich scenach. Można podejrzewać, że właśnie ta opinia skutecznie wprowadza w błąd realizatorów, naiwnie wierzących, że spektakl sam się wybroni. Tymczasem z farsą jest trochę tak, jak z opowiadaniem dowcipów. Prawdziwy gawędziarz nawet najgłupszą anegdotę opowie tak, że wszyscy pękają ze śmiechu. A ten, komu stwórca nie dał tego daru, położy nawet najlepszy kawał. Teatr w teatrze, farsa w farsie Oglądając kaliski spektakl, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że aktorzy nie bardzo wiedzą, jak opowiedzieć widowni tę skądinąd zabawną historię. Fabułka

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

A czego nie słychać?

Źródło:

Materiał nadesłany

Ziemia Kaliska nr 40/12.10.07

Autor:

Bożena Szal-Truszkowska

Data:

18.10.2007

Realizacje repertuarowe