07.02.2011 Wersja do druku

Żywa natura w tańcu

Tancerz, w kontekście projekcji, jest żywy ale z pewnością nie w konwencji obecności scenicznej no play. Tancerz nie wykonuje żadnej choreografii, jedynie ruch sceniczny, ogólną koncepcję tego, gdzie i kiedy ma się znaleźć. Sposób, w jaki improwizuje pewne zachowania nie pozostawia wątpliwości, że to tancerz wszechstronnie wykształcony. Ale z jakim rodzajem sztuki scenicznej mamy do czynienia? - o spektaklu "Monkey Sandwich" pisze Iwona Wojnicka.

  Muszę przyznać, że Królestwa Niderlandów nie doceniałam. Mam wrażenie, że nazwa Holandia jest myląca, bo Niderlandy to prawdziwe Królestwo sztuki, wyrafinowanych gustów i odważnych koncepcji artystycznych. Holendrzy chętnie tworzą poza granicami swojego małego kraju. W ościennej Belgii stanowią blisko połowę obywateli. Wim Vandekeybus należy do drugiej połowy. Pobyt w Królestwie Niderlandów w ramach Asystentur Gruntviga w Codarts Dance Academy przerósł najśmielsze moje oczekiwania kulturalne i artystyczne. Kroplę słodyczy przelał spektakl Wima Vandekeybus, który z zespołem Ultima Ves pokazał w Rotterdamese Schouwburg spektakl pod tytułem "Monkey Sandwich" (plakat na zdjęciu). W języku niderlandzkim aroodje aap verhaal można przetłumaczyć jako "gadanie po próżnicygłupiego gadanie". Spektakl poruszył mną do głębi i stał się dla mnie synonimem tego wszystkiego, co w Niderlandach na co dzień mnie zaskakuje, zastanawia, szokuje, przykuw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Iwona Wojnicka

Data:

07.02.2011

Tematy w toku