27.08.2011 Wersja do druku

Żymła z Lipin prosi na jubileusz!

Zagrała Lubow Raniewską i Lady Milford, ale też Srokę i Knura. Nie boi się żadnych ról, kocha wyzwania i przez całe zawodowe życie chwalona była za wiarygodność swoich bohaterek - GRAŻYNA BUŁKA, aktorka bieskiego Teatru Polskiego obchodzi jubileusz.

Żymły kupowało się w piekarni po drugiej stronie podwórka przy Chorzowskiej, a piekarnia sąsiadowała z dobrze zaopatrzoną masarnią. Już samo to podnosiło rangę miejsca, bo ileż mogło być w Lipinach tak udanych handlowych mariaży?! Grażynka, jeszcze wtedy Kałużanka, dostawała żymły za darmo, bo piekarz miał szczere serce i odpalał dzieciom z podwórka po cieplutkim rogaliku. A rzeźnik dodawał kawałek kiełbasy. Żeby radocha była większa. Panna Grażyna wyszła potem za mąż za wybitnego sportowca, Bogusława Bułkę -wtedy reprezentanta Polski w kajakarstwie - i pod tym nazwiskiem do dziś uprawia, z powodzeniem, trudny zawód aktorki dramatycznej i lalkarki. Gdy zaś stuknęło jej okrągłe 29 lat na scenie, to koledzy z katowickiego Teatru Korez postanowili Bułce zorganizować benefis na początek nowego sezonu. Zgodziła się z oporami, bo skromna jest z natury i niezbyt biegła w sztuce lansu. Ale jako rodowita Ślązaczka, i baba o nieprzeciętnym

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Żymła z Lipin prosi na jubileusz!

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni nr 199/2.08

Autor:

Henryka Wach-Malicka

Data:

27.08.2011