Z protokołów rozpraw sądowych, z zeznań oskarżonych i świadków wywodzi się materiał tych szkiców dramatycznych, które Agnieszka Osiecka i Andrzej Jarecki w krótkich scenkach rozwinęli przed oczyma widzów, mówiąc im: patrzcie, to też jest życie. Ten korowód przedziwnych postaci, te spory o mieszkanie, o ubikacje, o ścieżkę przez pole, te lamenty i wymysły o dziecko, o kochanka, te wyznania ponure, beznamiętne lub cyniczne, te różnorakie sposoby kradzieży, nadużyć, nawet zabójstwa. Przed balustradą Wysokiego Sądu zjawiają się postaci, które znamy przeważnie tylko z kronik milicyjnych, o których czytamy w sprawozdaniach z procesów. W coraz szybszym korowodzie, w narastającym rytmie rozwija się na scenie ten pochód spraw i ludzi, każdy wnosi zalążek tragedii lub farsy, kilkoma rysami nakreśla tło i znowu dalej płynie opowieść o mikroproblemach mikroświata, kalejdoskop życia w wyostrzonych, niemal klinicznych przypadkach
Tytuł oryginalny
Życie zza barierki
Źródło:
Materiał nadesłany
Życie Warszawy nr 7