EN
01.09.2012 Wersja do druku

Życie na pograniczu

Na styku granic, narodów i obyczajów kwitnie kultura, która zmienia rzeczywistość i przywraca jej dawny blask - pisze Edwin Bendyk w Polityce.

W Węgajtach, by dotrzeć do teatru, trzeba zjechać w polną drogę. Jadąc nią mija się gospodarstwo Thorstena Butha, Niemca, który osiedlił się na Warmii i produkuje domowy żółty ser oraz lody. Jeszcze chwila i dojeżdża się na leśny parking - teraz wypełniony po brzegi. Zaraz w przerobionej na scenę stodole, należącej do obejścia Erdmute i Wacława Sobaszków, rozpocznie się kolejny, dziesiąty już festiwal Wioska Teatralna. Spotkanie inauguruje spektakl "Jestem" Frakcji Żeńskiej Teatru Realistycznego ze Skierniewic. Cztery aktorki podejmują temat kobiecej tożsamości, biorąc na warsztat m.in. poezję Rafała Wojaczka i Mirona Białoszewskiego. Mocne, ekspresyjne, świetnie zagrane przedstawienie przypomina to, co uczyniło z Węgajt miejsce niezwykłe na kulturalnej mapie Polski - prawdziwa sztuka może dziać się wszędzie. To nie kwestia miejsca, lecz etosu. Krzysztof Czyżewski, szef słynnego sejneńskiego ośrodka kulturalnego Pograniczę, mówi o et

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Życie na pograniczu

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 35/29.08-04.09

Autor:

Edwin Bendyk

Data:

01.09.2012