22.04.2020 Wersja do druku

Życie codzienne w czasie zarazy: Fundacja Teatru Boto

- Kiedy zacznie się w tym roku sezon? I czy w ogóle się zacznie i czy będzie kogokolwiek stać na wakacje w Sopocie i chodzenie do knajp i teatrów? Mimo umorzonej dzierżawy mamy koszty bieżące i zero przychodów. Widzimy zamykające się lokale, firmy zawieszające działalność - a to nawet nie półmetek... - rozmowa z Adamem Nalepą, dyrektorem artystycznym Teatru Boto w Sopocie.

Co można powiedzieć o skutkach decyzji związanych z pandemią dla Boto? - Przede wszystkim sorry, że tak długo czekałeś na wypełnienie tej ankiety. Ale nie było po prostu czasu. Wydaje się, że skoro zamknęliśmy teatr i barotekę, to nie dzieje się nic. Ale tak właśnie nie jest. Mamy 9 osób na etatach, czujemy się za nich odpowiedzialni, więc codziennie spędzamy po kilka godzin na zapoznawaniu się z aktualnymi rozporządzeniami, piszemy wnioski o odroczenie faktur, dzierżaw, ZUS-u, po czym następnego dnia według nowych rozporządzeń znowu je odwołujemy, by tym razem zawnioskować o ich umorzenie. I wszędzie znajdujemy haczyki, które z jakichś powodów nas wykluczają. Wielka tarcza antykryzysowa z malowanego styropianu. Kiedy nasi zachodni sąsiedzi ogłosili ich tarczę antykryzysową, to miała ona 100% poparcia i przeszła bez poprawek. A u nas? Która to już poprawka? Która wersja? I która wersja wersji? Jakbyśmy nie mieli (mieć) nic innego do ro

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Życie codzienne w czasie zarazy: Fundacja Teatru BOTO

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Świętojańska online

Data:

22.04.2020

Tematy w toku