01.07.2017 Wersja do druku

Życie ciągle toczy się między ekstazą a przerażeniem

"Szkoła błaznów" w reż. Zbigniewa Szymczyka Wrocławskiego Teatru Pantomimy na XVII Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Mimu w Warszawie. Pisze Jan Bończa-Szabłowski w Rzeczpospolitej.

Wrocławski Teatr Pantomimy spektaklem pokazanym na warszawskim przeglądzie udowodnił, że wraca do dawnej formy. - Sekretem wielkiej sztuki, która chce trwać... jest okrucieństwo! - mówi jeden z bohaterów "Szkoły błaznów" Michela de Ghelderode'a. Twórczość tego XX-wiecznego belgijskiego artysty rzadko pojawia się u nas, choć sama "Szkoła błaznów" ma ciekawą tradycję. Sięgał po nią Conrad Drzewiecki, do repertuaru Teatru Studio włączy! ją Józef Szajna, pojawiła się też w gdańskim Teatrze Wybrzeże i na scenie w Zakopanem. Obecny szef Wrocławskiego Teatru Pantomimy Zbigniew Szymczyk potraktował przesłanie de Ghelderode'a jako inspirację do opowieści o okrucieństwie. Uniwersalnej i bardzo współczesnej. Dobrze tłumaczy ją cytat z Michela de Ghelderode: "Baudelaire mówił, że nasz stosunek do życia oscyluje między ekstazą a przerażeniem. Najpierw uciekamy i zaraz potem wracamy. Gdy tylko gubimy samych siebie, robimy wszystko, żeby znów si

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Życie ciągle toczy się między ekstazą a przerażeniem

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 141

Autor:

Jan Bończa-Szabłowski

Data:

01.07.2017

Realizacje repertuarowe
Festiwale