"Zamiana" w reż. Anny Smolar w Teatrze Śląskim w Katowicach. Pisze Aleksandra Czapla w Gazecie Wyborczej-Katowice.
Zmierzyć, zważyć, ocenić, wycenić, sprzedać, kupić, zdradzić, zabić. Na Scenie Kameralnej Teatru Wyspiańskiego dzieje się coś przerażającego, niemoralnego, kuszącego, coś, co warto zobaczyć. Widz, który nie wie, kim był Paul Claudel, mógłby śmiało pomyśleć, że autorem sztuki, którą właśnie oglądał na scenie, jest jeden z żyjących trzydziestolatków, bystry obserwator świata korporacji. Tymczasem ponad stuletnia "Zamiana" należy już do klasyki dramatu. Katowicka premiera jest dowodem na to, że nic nie stoi na przeszkodzie, by dziewiętnastowiecznym językiem mówić o dniu dzisiejszym. Odrobinę żal, że z trzech aktów "Zamiany" pozostało minimum, skondensowane do ponad godziny. Ogromne cięcia, których dokonała Anna Smolar, zniszczyły leniwie rozwijającą się akcję, zahamowały potok językowych metafor, w których Claudel nie ma sobie równych. Zamiana stała się szybką transakcją. Najważniejsze jednak to, co zostało. Na scenie og