22.06.2012 Wersja do druku

Źle się gra z narzeczoną

- Zgodziłem się patronować Zamojskiemu Latu Teatralnemu, ponieważ mnie zawsze wzruszają inicjatywy małych ojczyzn, uruchamiające lokalne społeczności. Takie, które likwidują gnuśność społeczną, dają możliwość wyjścia z kapci. ZLT jest jednym z największych tego rodzaju wydarzeń artystycznych - mówi JAN ENGLERT, aktor, dyrektor Teatru Narodowego.

Rozmowa z Janem Englertem, aktorem, dyrektorem Teatru Narodowego, patronem honorowym Zamojskiego Lata Teatralnego: Czy pan, który marzył o byciu piłkarzem, cierpi z powodu porażki naszej drużyny na Euro? - Cóż, nie liczyłem na wiele, więc nie jestem rozczarowany. Jednonogi nie może dobrze grać. Skoro gramy tylko jedną stroną boiska - prawą i zachowujemy się, jakbyśmy lewej nie mieli, to na co mamy liczyć? Nie wierzyłem w sukces. Miałem jednak nadzieję, że może nie mam racji. Miałem. Rozmawiamy miedzy pierwszym i drugim przedstawieniem "Przygody", w której zagrał pan głównego bohatera. Znakomita kreacja, gratuluję. Przez całe przedstawienie nurtowało mnie jednak pytanie: jak się gra z własną żoną? - Źle się gra z własną narzeczoną. A to dlatego, że pierwsza faza miłości jest silniejsza od tego, co się gra. My, mężczyźni, niczym głuszce ustawiamy ogony, a wy, kobiety, udajecie, że tego puszenia się nie widzicie... Cały ten

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Źle się gra z narzeczoną

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Zamojski nr 25/20-26.06.

Autor:

Małgorzata Mazur

Data:

22.06.2012

Wątki tematyczne