Logo
30.04.2015 Wersja do druku

Święto Paniagi to święto rzeszowian

"W dole rozciągała się ulica Trzeciego Maja, którą miłował najbardziej. Bo była to ulica, jakby ją sam Pan Bóg jasną farbą okrasił od stóp wieży, aż po dom burmistrza, gdzie przechodziła w ulicę Zamkową" - tak Jerzy Fąfara opisał najważniejszą rzeszowską ulicę w "Brzytwach kata Sellingera", a potem wymyślił Święto Paniagi. W niedzielę odbędzie się już 12. edycja tej imprezy.

ROZMOWA Z JERZYM FĄFARĄ, literatem, pomysłodawcą Święta Paniagi Magdalena Mach: Po pierwszych edycjach Święta Paniagi ta impreza zaczęła niebezpiecznie dryfować w stronę ulicznego jarmarku. Nie taki był twój zamysł... Jerzy Fąfara: Czułem wielki ból, kiedy szedłem na Święta Paniagi w kolejnych latach, a tam królowały kramy z watą cukrową i chlebem ze smalcem. Nic nie mam przeciwko takim produktom, ale dokładnie tak samo wyglądał tydzień później festiwal w gminie Czarna. A Święto Paniagi powinno być wyjątkowe... - Idea polegała na pokazaniu ludzi Rzeszowa, tego, czym się wyróżnili, co szczególnego osiągnęli. To miała być okazja do zaprezentowania się rzeszowian, którzy mają coś do powiedzenia. I takie były pierwsze edycje Święta Paniagi. W tym roku znowu włączyłeś się w organizację imprezy. Święto Paniagi wraca na dawne tory? - Cała Paniaga ma być poświęcona działalności artystycznej rzeszowian. Jarmark

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Święto Paniagi to święto rzeszowian

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Rzeszów online

Autor:

Magdalena Mach

Data:

30.04.2015