31.07.1988 Wersja do druku

Święta Rosja

Moi najbliżsi przyjaciele uważają, że sztuka jest pustawa i nawet szkodliwa - powie­dział Stalin o "Samobójcy" Erdmana. I faktycznie sztuka napisa­na pod koniec lat dwudziestych musiała "przeczekać w szufla­dzie" prawie sześćdziesiąt lat. A przecież mogłoby się wyda­wać, że to zwyczajna groteska, której jedynym zadaniem jest krytyka ówczesnego miesz­czaństwa. Scena, to typowe, miejskie mieszkanie, pozbawione elek­tryczności. Kilka krzeseł, łóżko. Ale jest to mieszkanie poniekąd niezwykłe. Wiele tu drzwi, przez pokój Podsiekalnikowa przewija się mnóstwo ludzi. Dom staje się jakby ulicą. Tutaj nikt nie ma prawa do jakiejkol­wiek intymności. Każdy dro­biazg, każda rozmowa, każde ży­cie staje się sprawą ogółu. Każde życie coś znaczy i mimo że "życie jest ciężkie, żyć trzeba". Siemion Podsiekalnikow szu­ka wiec sensu życia. W szarej, beznadziejnej rzeczywistości, w czasach reżimu i proletariackiej propagandy, próbuje egzyst

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Święta Rosja

Źródło:

Materiał nadesłany

Na Przełaj Nr 31

Autor:

Wojciech Tochman

Data:

31.07.1988

Realizacje repertuarowe