13.01.2007 Wersja do druku

Światowe gwiazdy muszą pomóc w promocji Szymanowskiego

Na inauguracyjnym posiedzeniu zebrał się w Warszawie w piątek komitet organizacyjny Roku Karola Szymanowskiego, ale najlepszy rocznicowy prezent sprawił sławny dyrygent Simon Rattle, wydając właśnie płytę z utworami polskiego kompozytora - pisze Jacek Marczyński w Rzeczpospolitej.

125 lat od daty urodzin (rocznica przypada w październiku) i 70 lat po śmierci (19 marca 1937 r.) wciąż zastanawiamy się, jak twórczość Karola Szymanowskiego wypromować w świecie. Uznanie, jakie zdobyła jego muzyka w latach 30. ubiegłego stulecia, nigdy nie zostało wykorzystane. Zawiniła historia (czas II wojny i powstały w jej konsekwencji podział Europy), a także rozwój samej sztuki. W czasach dominacji awangardy lat 60. Szymanowski jawił się jako twórca anachroniczny i wtórny. Ale obecnie publiczność, bardziej poszukująca w muzyce przeżyć duchowych, a nie ekscytujących rozwiązań formalnych, zaczyna doceniać oryginalność polskiego twórcy. - Przez wiele lat wzbraniałem się przed graniem jego III symfonii w moim kraju, uważałem bowiem, iż jest to muzyka zbyt emocjonalna dla Brytyjczyków -powiedział mi kilka lat temu Simon Rattle. -Teraz zmieniłem zdanie. Myślę, że nadchodzi czas Szymanowskiego. Jak jednak zmienić go z kompozytora cenion

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Światowe gwiazdy muszą pomóc w promocji Szymanowskiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 13

Autor:

Jacek Marczyński

Data:

13.01.2007

Tematy w toku