22.10.2012 Wersja do druku

Światło z czoła

"Spiski" w reż. Jerzego Jana Połońskiego i Jarosława Stańka w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Pisze Renata Sas w Expressie Ilustrowanym.

Tytuł jak dla thrillera: "Spiski". Ale tylko na pierwszy rzut oka - nie chodzi wszak o spiskowanie, a o teksty spisane, zawierające wskazówki, jak poruszać się w górach i wizje podszyte fantazją. "Spiski" także dlatego, że wszystko działo się na Spiszu. Sławna, nagradzana książka Wojciecha Kuczoka, która rozpaliła ogniste dyskusje w góralskich kręgach, przeniesiona została na nowiutką - bardzo funkcjonalną - Małą Scenę Teatru Powszechnego. Adaptacji dokonał sam autor. Można więc rzec: sam jest sobie winien... "Spiski" (z podtytułem "przygody tatrzańskie") to ujęte na prawie 300 stronach doświadczenia osiemnastu lat życia (1982 - 2000). Od fascynujących dziecięcych spojrzeń na rodzinne wakacje w górach po intrygujące sposobem obserwacji opowieści o góralach i ceprach, o charakterach, namiętnościach, zwyczajnym życiu mocno podszytym magią. Z każdym odsłanianym wrażeniem dziecka, a potem mężczyzny napięcie rośnie, świat i ludzie nabier

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Światło z czoła

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Ilustrowany nr 247

Autor:

Renata Sas

Data:

22.10.2012

Realizacje repertuarowe