EN
05.01.2006 Wersja do druku

Świat w stanie rozpadu

"Auto da fe" w reż. Pawła Miśkiewicza w Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Małgorzata Ruda w Dekadzie Literackiej.

Współczesny teatr nieustannie poszukuje materiału poza obrębem dramatu. Pomysł adaptowania sześćsetstronicowej powieści Eliasa Canettiego "Auto da fe" wydał mi się, wyznaję ze skruchą, szaleństwem, nie tylko ze względu na objętość tekstu, ale przede wszystkim ze względu na trudność związaną ze specyficznym obrazem świata przedstawionego. Pisarz, wykorzystując doświadczenia wiedeńskiej szkoły groteski, Kafki i Joyce'a, zbudował wizję świata odkształcającego się w świadomości jego bohaterów. Wnikając "w głowy" postaci, śledził proces narastającego w nich napięcia, przeradzającego się w szaleństwo. To, co realne, sprawdzalne, nieustannie się deformuje, przemienia się w tej powieści w fantasmagorię. Canetti pokazuje zatem jednocześnie świat rzeczywisty i urojony, analizuje zarówno realne przyczyny konfliktu postaci ze światem, jak i wypływające z nich, ale żywiące się już tylko szaleństwem, wizje tego świata. Konfrontuje myśleni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Świat w stanie rozpadu

Źródło:

Materiał nadesłany

Dekada Literacka nr 5/2005

Autor:

Małgorzata Ruda

Data:

05.01.2006

Realizacje repertuarowe