"Śpiąca królewna" w insc. i choreogr. Giorgio Madii w Teatrze Wielkim w Łodzi. Pisze Magdalena Sasin w Gazecie Wyborczej - Łódź.
Zamierzam pokazać zagrożenia, a jednocześnie przekonać, że można pokonać zło - mówił przed premierą "Śpiącej królewny" choreograf Madia. Królewna Aurora zasypia z powodu podania narkotyku, a po stu latach budzi się już w świecie wolnym od nałogów. Mimo poważnego tematu spektakl jest lekki i pogodny: drastyczne sceny symbolizują rysunki, a walkę dobra ze złem przedstawia szachowy pojedynek. Okazuje się, że na poważne tematy da się mówić delikatnie i z wyczuciem, a problem uzależnień pokazać bez epatowania złem na scenie. Dzięki temu łódzkie przedstawienie można pokazać nawet dzieciom. Choreograf wykorzystał dwa podstawowe rodzaje tańca: część pierwsza - do momentu zaśnięcia Aurory - to klasyka, później dominuje taniec modern. Nic dziwnego: w ciągu stu lat świat musi się zmienić. Taniec klasyczny ustępuje miejsca nowoczesnemu. Wróżka zamienia baletową paczkę na swobodną spódniczkę, a zamiast książąt spotykamy "zwykłych" m