11.05.2011 Wersja do druku

Śmierć w stroju wróżki

Można mieć obawy, że zamiast wprowadzać dzieci w trudny temat przemijania, przedstawienie stanie się kolejną cukierkową historią banalizującą rzeczywistość - o "Pod-grzybku" w reż. Jacka Malinowskiego w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu pisze Sylwia Lichocka z Nowej Siły Krytycznej.

"Pod-grzybek", opowieść o Starym Lisie, który poświęca swe życie, by ratować Młodego Lisa przed kłusownikiem, stanowi subtelne wprowadzenie w krąg dyskusji na tematy dotyczące spraw ostatecznych. Jednak czyni to w sposób żartobliwy, a wędrówka lisów do nieba pod czujnym okiem Śmierci nosi znamiona przyjacielskiej wyprawy w nieznane. Jest to przejmująca - i zarazem zabawna - historia o przemijaniu i nienaruszalności odwiecznych praw. Jednym z elementów, który bezdyskusyjnie zwraca uwagę na adaptację sztuki Marty Guśniowskiej, dokonanej przez Jacka Malinowskiego, są fenomenalne lalki. Metal okazał się niezwykle wdzięcznym materiałem, który w połączeniu z innymi surowcami pozwolił stworzyć imponujące przedmioty. Uwagę szczególnie zwraca lalka psa, która w całości składa się z blachy i drutu, a tułów stanowi mechanizm harmonijkowy, dzięki czemu zwierzę jest bardzo mobilne - może siadać, złapać własny ogon, poruszać karkiem. O sukcesie te

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Sylwia Lichocka

Data:

11.05.2011

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe