EN
09.01.2006 Wersja do druku

Śmiech i... ból

"Ucho, gardło, nóż" , monodram Krystyny Jandy z Teatru Polonia w Warszawie na XII Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Pisze Renata Sas w Expressie Ilustrowanym.

Tegoroczną edycję łódzkiego festiwalu, którego gospodarzem jest Teatr Powszechny, zaczęła jedna postać, choć właściwsze będzie określenie jeden, niewiarygodnie ekspresyjny, potężny TEATR: Krystyna Janda. Jest niekwestionowaną królową monodramu. Rozśmiesza, łka, klnie jak stu szewców zmagając się z koszmarem życia naznaczonego okrucieństwem wojny. Wciska w fotel. W swoim prywatnym Teatrze Polonia Janda gra "Ucho, gardło, nóż" do garstki widzów. Nieważne ilu ich jest ona potrafi elektryzować publiczność i nie pozwala na obojętność. Okrucieństwo miesza się ze śmiesznością i wulgarnością. 50-letnia Tonka Babić nie umie dojść do siebie po doświadczeniach wojny bałkańskiej. Nie może spać. Tłucze się z kąta w kąt pokoju, w którym nawet wersalka nie jest rozpakowana do końca. Znerwicowana kobieta w spódnicy nałożonej na spodnie od piżamy, bosa, potargana, je czekoladę i wyłączywszy dźwięk patrzy na ekran telewizora. Na tym

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Śmiech i... ból

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Ilustrowany nr 7

Autor:

Renata Sas

Data:

09.01.2006

Realizacje repertuarowe
Festiwale