EN
7.05.2009 Wersja do druku

Ścieżka kariery ze Lwowa przez Bytom prosto w świat

- Najbardziej lubię grać Borysa Godunowa, bo nie tylko odpowiada mi ta rola wokalnie, ale przede wszystkim pasuje mojej słowiańskiej duszy - śmieje się ALEKSANDER TELIGA, bas.

Ten znakomity śpiewak pochodzi ze Lwowa, ale jego światowa kariera operowa rozpoczęła się 20 lat temu w Bytomiu. - Wcześniej do Opery Lwowskiej przyjechała Maria Fołtyn i powiedziała, że szuka młodych talentów. Dyrektor opery zadzwonił do mnie późnym wieczorem. Dobrze, że mieszkałem blisko teatru. Przyszedłem i zaśpiewałem. Nie dała mi nawet skończyć. Wycałowała mnie i powiedziała: Pakuj walizkę, jedziesz do Polski. Tak trafiłem na festiwal do Kudowy Zdroju. Po zaśpiewanym tam recitalu, otrzymałem propozycje z trzech polskich teatrów operowych. Wybrałem tę z Opery Śląskiej w Bytomiu, gdzie zatrudnienie jako korepetytor znalazła również moja żona, która jest pianistką - wspomina znakomity bas, którego kreacje operowe oklaskiwane są na całym świecie. Znają go i podziwiają melomani w: Irlandii, Portugalii, Niemczech, Austrii, USA, Ameryce Południowej i we Włoszech, gdzie m.in. występuje w słynnej mediolańskiej La Scali. - Pierwszy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ścieżka kariery ze Lwowa przez Bytom prosto w świat

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni nr 106 online

Autor:

Regina Gowarzewska- Griessgraber

Data:

07.05.2009