13.10.2017 Wersja do druku

Łódź stolicą animacji - część 2

Dzieci, które oglądały kilka spektakli, nie narzekały na nudę. Organizatorzy dobrali repertuar równoważąc analogie i różnice między nimi - o III Międzynarodowym Festiwalu Animacji Teatralnej i Filmowej w Łodzi pisze Maria Maczuga z Nowej Siły Krytycznej.

W programie III Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Animacji AnimArt, w związku z silnym powiązaniem teatru lalkowego ze sztuką dla dzieci, nie mogło zabraknąć spektakli dla najmłodszych. Jednak celem nadrzędnym nie było rozbawianie małego widza, lecz ukazanie bogactwa animacji. Nie oznacza to, że dzieci opuszczały teatr niezadowolone. Źródło przyjemności w przedstawieniach stanowiły estetyka, doskonałość techniczna i zaskoczenie - cechy dobrej animacji. Przy czym w wielu spektaklach humor także się pojawiał. Festiwal zainaugurowali gospodarze (Teatr Lalek "Arlekin") "Księgą dżungli" w reżyserii mistrza lalkarstwa Bernda Ogrodnika. Długoniciowe marionetki nie pojawiły się już w żadnej innej prezentacji. W weekend gościły zespoły z przedstawieniami familijnymi. Serbski Teatr Lalek Bajkamela pokazał zrekonstruowany po ponad stu latach pacynkowy, narodowy spektakl "Kuku Todore". Włoski La Bottega Teatrale (na zdjęciu) w maskach stosownych w commedii d

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Łódź stolicą animacji - część 2

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Maria Maczuga

Data:

13.10.2017

Tematy w toku

Festiwale