27.10.2010 Wersja do druku

Łódź. Spór dyrektora i aktorek trwa

- Świętowanie sukcesu przez Wolańskiego uważamy za przedwczesne. Mamy siedem dni na odwołanie, które jest opracowywane i zostanie złożone przez reprezentujących nas prawników - mówią byłe aktorki Arlekina po decyzji prokuratury o umorzeniu sprawy konfliktu w teatrze.

Waldemar Wolański, dyrektor teatru Arlekin, zwołał konferencję w sprawie decyzji prokuratury w sprawie nieobyczajnych zachowań w teatrze. Sprawę umorzono. Przypomnijmy. Aktorzy wnieśli pozew do sądu o ustalenie stosunku pracy. W teatrze pracowali na podstawie umów o dzieło. Chcą, by przywrócono ich na dotychczasowe stanowiska. Domagają się umów o pracę. Według Wolańskiego kontrakty podpisano zgodnie z prawem, a pozwem o mobbing aktorzy próbują jedynie nagłośnić sprawę. - Byli aktorzy tego teatru złożyli do sądu pozew o molestowanie. Otrzymaliśmy wczoraj informację, że dochodzenie nie będzie dalej prowadzone - mówił Wolański. - Osobiście składam panu wyrazy współczucia. Dziękuję za prowadzenie teatru w tak trudnym czasie - dodała pani prezydent Wiesława Zewald obecna na konferencji. - Takie lekcje są ważne. Pokazują, kto jest naszym przyjacielem. Mam nadzieję, że kolejne lata pracy w Arlekinie przebiegną dla pana pomyślnie. N

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spór dyrektora i pracowników w Arlekinie trwa

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 252 online

Data:

27.10.2010

Wątki tematyczne