25.09.2012 Wersja do druku

Łódź. Ofiary cięć marszałka

"To propozycja nie do przyjęcia. Grozi paraliżem teatru i rozpadem zespołu" - napisał Wojciech Nowicki, dyrektor Teatru im. Jaracza, w piśmie do marszałka województwa w odpowiedzi na propozycję obcięcia budżetu o 20 proc, czyli prawie 2 mln zł.

Przeprowadzona przez Nowickiego symulacja pokazuje, że musiałby zwolnić 80 osób, w tym aktorów. Takich dramatów szykuje się więcej. Woj. łódzkie szykuje oszczędnościowy budżet na rok 2013. Jadwiga Kawecka, skarbnik województwa, przyznaje, że cięcia dotkną wszystkie jednostki podległe marszałkowi - m.in. Wojewódzki Zarząd Dróg. Zaś urzędnicy marszałka zostali poinformowani, że ich pensje zostaną zamrożone. Na dziś najmocniej protestują szefowie łódzkich instytucji kultury. Budżet Filharmonii Łódzkiej w 2012 r. wynosił 13 min zł. Tomasz Bęben, dyrektor filharmonii, nie chce powiedzieć, na jaką kwotę opiewa propozycja na rok 2013. W dramatycznym tonie stwierdza jednak: - Przy zaproponowanym budżecie, utrzymując poziom zatrudnienia, w przybliżeniu przestaniemy działać na przełomie września i października 2013 r. Po prostu nie wystarczy nam środków na realizację koncertów-niepokoi się Tomasz Bęben. Innym wyjściem jest rozpoczęcie zw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ofiary cięć marszałka

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Łódzki nr 224

Wątki tematyczne