23.11.2005 Wersja do druku

Łódź. Młodzi biorą sprawy w swoje ręce

W Teatrze Nowym będą pracować Krystian Lupa, Jan Peszek i Krzysztof Globisz. Zanosi się na to. Chodzi o samokształcenie. Muzyk cały czas ćwiczy, nie tylko koncertuje. Podobnie aktor, szczególnie młody, powinien wciąż pracować nad swoją sprawnością.

Wydawało się, że dla tuzina młodych aktorów, zaproszonych z końcem zeszłego sezonu do Teatru Nowym przez Jerzego Zelnika, dyrektora artystycznego sceny, nadeszły gorsze dni. Po dwu premierach na Scenie Młodych zabrakło pomysłów. Z inicjatywą wyszedł Ireneusz Janiszewski, młody reżyser "Chorób młodości" [na zdjęciu] Ferdynanda Brücknera. Przedstawił dyrekcji teatru projekt "nowego otwarcia" Sceny Młodych. Leszek Karczewski: Jak będzie wyglądać Scena Młodych? Ireneusz Janiszewski: To wciąż marzenia; decyzja jeszcze nie zapadła. Ruch należy do Janusza Michaluka i Jerzego Zelnika, dyrektorów Nowego. Chcę poświęcić najbliższe miesiące na rozwój Sceny Młodych. Nie interesuje mnie reżyseria, polegająca na zaspokajaniu próżności kolejnymi teatralnymi produkcjami. Tu mam okazję do rozwoju, z grupą młodych pasjonatów, przy swobodzie doboru repertuaru i metod pracy. Jak zareagowali zainteresowani? - Sami chcieli spotkać się z dyrekcją w t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nowe laboratorium teatralne

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 272

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

23.11.2005

Tematy w toku